Jedni świętują pełni wesela, inni popadają w zadumę, jeszcze inni są pełni troski. Niezależnie od naszych nastrojów nowy rok staje u progu. Zaczyna się, jak wiadomo, 1 stycznia, dokładnie o godzinie 0.00. Ponieważ jednak Ziemia jest kulą, Nowy Rok zaczyna się przez cały dzień – i to, oczywiście, tylko tam, gdzie obowiązuje nasza, gregoriańska, rachuba czasu.
Pierwszy dzień Nowego Roku, który jest dniem świątecznym, otrzymał w ostatnich dziesięcioleciach nową treść, zarówno w kalendarzu świeckim, jak i kościelnym. Z jednej strony dlatego, że w tym dniu przypada Światowy Dzień Modlitw o Pokój, a z drugiej z tej racji, że reforma kalendarza liturgicznego po Soborze Watykańskim II poświęciła ten dzień Świętej Bożej Rodzicielce, Maryi, usuwając ze świadomości inne święto, mianowicie święto Obrzezania Pańskiego, które podtrzymywało pamięć, że Jezus był Żydem.
W wielu językach europejskich nazwa pierwszego miesiąca w roku wywodzi się od Janusa, boga o dwóch obliczach, który dla starożytnych Rzymian był bogiem strzegącym wejścia i wyjścia.
Wiele dawnych zwyczajów i obrzędów związanych z okresem od Bożego Narodzenia do Trzech Króli poszło w zapomnienie. Kto np. pamięta, że w Nowy Rok gospodarze szli do sadów, aby porozmawiać z drzewami owocowymi, życząc im dobrego nowego roku, a sobie bogatych plonów na jesień. Obecny popularny zwyczaj posyłania znajomym kartek bożonarodzeniowych i noworocznych, z którego zapewne cieszy się minister łączności, jest tylko namiastką dawnego zwyczaju złożenia w tym czasie odwiedzin krewnym i znajomym, by osobiście złożyć im życzenia zdrowia i szczęścia.
Słowo „epifania" oznaczało w starożytności uroczyste przybycie do jakiegoś miasta władcy, czczonego jako boga. Dlatego święto „Objawienia Pańskiego" było początkowo świętem Narodzenia Pańskiego. Dopiero później stało się popularnym świętem Trzech Króli. Ponieważ Ewangelia mówi o Mędrcach, zapewne nie byli oni królami, a dopiero od IX wieku nadaje się im imiona: Kacper, Melchior, Baltazar. Dlatego inicjały ich imion, uzupełnione bieżącym rokiem, które pisze się na drzwiach domostw, można też odczytywać jako „Christus Mansjonem Benedicat", czyli „Niech Chrystus błogosławi ten dom".
Wysiłki ekumeniczne sprawiły, że w styczniu jeden tydzień jest poświęcony modlitwie o jedność chrześcijan. Modlitwa ta ma nam przypomnieć o prawdzie, że chociaż chrześcijanie na różne sposoby wyznają swoją wiarę, to jednak jest tylko jedna wiara, jeden chrzest i jeden Pan. Tydzień ten poprzedza dzień poświęcony dialogowi z judaizmem, a zamyka dzień poświęcony dialogowi z islamem.